Najczęstsza obawa zarządów rozważających wyodrębnienie ROD ze struktur PZD brzmi: „zostaniemy sami”. To nieporozumienie. Ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych wprost przewiduje, że samodzielne stowarzyszenia ogrodowe mogą łączyć siły i robić to na własnych zasadach. Służy do tego związek stowarzyszeń ogrodowych.
Co dokładnie mówi ustawa
Podstawą prawną jest art. 52 ustawy z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych:
1. W celu wspierania idei i rozwoju ogrodnictwa działkowego oraz obrony wspólnych interesów, stowarzyszenia ogrodowe, w liczbie co najmniej trzech, mogą tworzyć związki stowarzyszeń ogrodowych.
2. Członkami wspierającymi związku stowarzyszeń ogrodowych mogą być inne osoby prawne, które realizują cele, o których mowa w ust. 1.
3. Szczegółowe zadania związków stowarzyszeń ogrodowych oraz sposób ich realizacji określają statuty tych związków.
Z tego krótkiego przepisu wynikają trzy rzeczy, które warto zapamiętać:
- Próg wejścia jest niski: wystarczą trzy samodzielne stowarzyszenia ogrodowe, żeby założyć związek.
- Cel jest jasno nazwany: ustawa wskazuje wspieranie rozwoju ogrodnictwa działkowego oraz obronę wspólnych interesów.
- Zadania związku określa jego własny statut. I to jest najważniejsze zdanie całego przepisu. Ustawa nie narzuca związkowi żadnej gotowej struktury, hierarchii ani kompetencji. Wszystko to zapisują w statucie sami założyciele. Innymi słowy: to ogrody decydują, co wolno związkowi, a czego nie.
Dlaczego związek nie może stać się „drugim PZD”
To pytanie jest całkowicie uzasadnione. Odpowiedź nie sprowadza się jednak do deklaracji dobrych intencji: różnica jest konstrukcyjna, wpisana w samą budowę prawną obu rozwiązań.
Polski Związek Działkowców jest, w rozumieniu obowiązującej ustawy, jednym stowarzyszeniem ogrodowym (przekształconym w nie z mocy art. 65 ustawy). Rodzinne ogrody działkowe działające w jego ramach nie są odrębnymi podmiotami prawa. Są jednostkami organizacyjnymi tego jednego stowarzyszenia. Nie mają własnej osobowości prawnej, a infrastruktura ogrodu stanowi własność stowarzyszenia, a nie samego ogrodu.
Związek stowarzyszeń ogrodowych działa dokładnie odwrotnie. Zrzesza podmioty, które pozostają w pełni samodzielne. Każdy ogród nadal jest osobnym stowarzyszeniem: ma własną osobowość prawną, własny majątek, własny statut, własne walne zebranie i własny zarząd. Związek jest nadbudową powołaną przez te podmioty, nie strukturą, w którą zostają one wchłonięte.
To nie jest więc kwestia zaufania do ludzi, którzy taki związek poprowadzą. Związek nie może przejąć ogrodu, ponieważ ogród ani na chwilę nie przestaje być samodzielnym podmiotem prawa.
| Zagadnienie | ROD w strukturach PZD | ROD w związku stowarzyszeń |
| Status prawny ogrodu | jednostka organizacyjna jednego stowarzyszenia, bez osobowości prawnej | odrębne stowarzyszenie z pełną osobowością prawną |
| Majątek ogrodu | własność stowarzyszenia (PZD) | własność ogrodu, związek go nie przejmuje |
| Statut i regulamin | oparte na wzorcach ustalanych centralnie | własny, uchwalany przez walne zebranie ogrodu |
| Kompetencje nadbudowy | wynikają ze struktury Związku | wyłącznie te, które ogrody same zapiszą w statucie związku (art. 52 ust. 3) |
| Składki i opłaty | obowiązkowa partycypacja, wysokość ustalana centralnie | składka ustalana przez same ogrody członkowskie |
| Liczba szczebli | struktura wielopoziomowa (krajowa, okręgowa, rejonowa) | jeden poziom, chyba że ogrody same postanowią inaczej |
| Wyjście | procedura wyodrębnienia, zwykle w warunkach konfliktu | uchwała własnego walnego zebrania |
Po co ogrodom związek? Konkretne korzyści
- Wspólne zakupy i negocjacje. Kilkanaście ogrodów to zupełnie inna pozycja negocjacyjna niż jeden. Dotyczy to wywozu odpadów, energii elektrycznej, wody, ubezpieczeń, różnego rodzaju usług czy zakupu sprzętu. Oszczędność jest realna i policzalna.
- Jeden partner do rozmów z gminą. Urząd miasta chętniej rozmawia z reprezentacją kilkunastu ogrodów niż z każdym zarządem osobno. Łatwiej wtedy rozmawiać o dotacjach, planach miejscowych, drogach dojazdowych czy przyłączach.
- Wspólne projekty i dotacje. Część programów premiuje projekty partnerskie albo pozwala realizować przedsięwzięcia obejmujące kilka ogrodów naraz, na przykład retencję wody, nasadzenia czy modernizację infrastruktury. W pojedynkę takich projektów często po prostu nie da się złożyć.
- Dzielenie kosztów obsługi. Obsługa prawna, księgowa, szkolenia dla zarządów mogą być finansowane i wykorzystywane wspólnie.
- Wymiana doświadczeń i dokumentów. Nowo powstałe zarządy nie muszą wymyślać wszystkiego od zera. Sprawdzone wzory uchwał, regulaminów i procedur krążą wewnątrz związku i realnie skracają pracę.
- Wspólny głos w sprawach trudnych. Ustawa wprost wymienia obronę wspólnych interesów jako cel związku. W praktyce oznacza to wspólne stanowiska, reprezentację wobec władz i wsparcie ogrodu, który akurat mierzy się z presją inwestycyjną lub groźbą likwidacji.
Miasto albo region: naturalna skala
Ustawa wymaga trzech stowarzyszeń, ale w praktyce najlepiej sprawdza się skala jednego miasta, powiatu lub zwartego regionu. Powód jest prosty: ogrody z jednego miasta mają tego samego partnera po drugiej stronie stołu: ten sam urząd, ten sam budżet dotacyjny, ten sam plan miejscowy, tego samego odbiorcę odpadów, a często także tę samą sieć wodociągową. Bliskość oznacza też, że spotkania faktycznie się odbywają.
Od czego zacząć
- Rozmowa wstępna z zarządami sąsiednich samodzielnych stowarzyszeń i ustalenie, po co konkretnie chcecie się połączyć.
- Uzgodnienie zakresu zadań związku: im węziej i konkretniej na starcie, tym łatwiej o porozumienie.
- Przygotowanie projektu statutu wraz z bezpiecznikami wymienionymi wyżej.
- Uchwały o przystąpieniu do związku, podjęte w każdym z ogrodów zgodnie z jego własnym statutem.
- Zebranie założycielskie związku, uchwalenie statutu i wybór władz.
- Rejestracja związku w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Warto podkreślić jedno: związek jest możliwością, a nie obowiązkiem. Samodzielne stowarzyszenie ogrodowe może działać znakomicie, nie należąc do żadnego związku. Przystąpienie ma sens wtedy, gdy ogrody widzą konkretną korzyść: wspólny przetarg, wspólny projekt, wspólną rozmowę z miastem. Jeśli takiej korzyści nie ma, nie ma też powodu, żeby cokolwiek zakładać.
Pomagamy przejść przez ten proces
Profesjonalne Zarządzanie ROD (MJTech Group Sp. z o.o.) prowadzi rodzinne ogrody działkowe przez proces wyodrębnienia ze struktur PZD, a następnie wspiera je w codziennym funkcjonowaniu: prowadzimy księgowość ogrodów, pozyskujemy dotacje, wspieramy inwestycje i obsługujemy sprawy prawne. Przygotowujemy również dokumentację potrzebną do utworzenia związku stowarzyszeń ogrodowych: od projektu statutu po rejestrację w KRS.
Zarząd ogrodu decyduje, my wykonujemy pracę administracyjną.
