Największa obawa zarządów i działkowców brzmi: „czy stracimy ogród, infrastrukturę, pieniądze?” Wyjaśniamy to raz, konkretnie i wprost z ustawy.
Budujesz Ty — właścicielem jest PZD w Warszawie
Z Waszych opłat i składek powstają:
• ogrodzenia i bramy,
• dom działkowca i świetlica,
• ławki i tablice ogłoszeń,
• sieci wodociągowe i energetyczne,
• remonty alejek i infrastruktury.
Wszystko to jest dziś własnością PZD — ogólnopolskiego stowarzyszenia z siedzibą w Warszawie (art. 11 ustawy o ROD). Zrzucacie się Wy — majątek rośnie w Warszawie.
Po wyłączeniu cały ten majątek przechodzi na Wasze stowarzyszenie — zostaje tam, gdzie powstał.
Z dniem rejestracji nowego stowarzyszenia w KRS staje się ono następcą prawnym PZD w stosunku do Waszego ROD (art. 73 ust. 3 ustawy o ROD). Co to oznacza w praktyce?
PZD nie może nic zatrzymać ani zabrać. Nie należy mu się też żadne odszkodowanie z tytułu wyodrębnienia.
Jedyne rozliczenie, jakie nowe stowarzyszenie musi przeprowadzić, to spłata ewentualnych należności wewnątrzorganizacyjnych — np. zaległej partycypacji czy wpisowego od nowych działkowców.
Majątek, który działkowcy przez lata budowali — zostaje tam, gdzie powinien. W ogrodzie.
